Tekst piosenki oczywiście z przymrużeniem oka, ale z tej szkoły już nie wybiegną żadni uczniowie. Przez pewien okres budynek był zamknięty i nikt nie wiedział, jakie są wobec niego plany. Obecnie interesują się nim przedstawiciele wojsk terytorialnych. Nic potwierdzonego, jedynie spekulacje. Długo walczyłem o pozwolenie na wejście na teren szkoły. Kilkakrotnie rozmawiałem z wcześniejszym właścicielem, niestety bezskutecznie. Pewnego dnia trafiłem na artykuł, z którego dowiedziałem się, że szkoła wraca w ręce miasta. Spróbowałem po raz kolejny. W końcu się udało. Dostałem pozwolenie. Potem było prosto. Kilka telefonów, umówiony termin, w końcu stanąłem przed bramą.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SZKOŁY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SZKOŁY. Pokaż wszystkie posty
Spożywczak...
„ Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły, zapaliły papierosy, wyciągnęły
flaszki, chodnik zapluły, ludzi przepędziły, siedzą na ławeczkach i
ryczą do siebie”.
Tekst piosenki oczywiście z przymrużeniem oka, ale z tej szkoły już nie wybiegną żadni uczniowie. Przez pewien okres budynek był zamknięty i nikt nie wiedział, jakie są wobec niego plany. Obecnie interesują się nim przedstawiciele wojsk terytorialnych. Nic potwierdzonego, jedynie spekulacje. Długo walczyłem o pozwolenie na wejście na teren szkoły. Kilkakrotnie rozmawiałem z wcześniejszym właścicielem, niestety bezskutecznie. Pewnego dnia trafiłem na artykuł, z którego dowiedziałem się, że szkoła wraca w ręce miasta. Spróbowałem po raz kolejny. W końcu się udało. Dostałem pozwolenie. Potem było prosto. Kilka telefonów, umówiony termin, w końcu stanąłem przed bramą.
Tekst piosenki oczywiście z przymrużeniem oka, ale z tej szkoły już nie wybiegną żadni uczniowie. Przez pewien okres budynek był zamknięty i nikt nie wiedział, jakie są wobec niego plany. Obecnie interesują się nim przedstawiciele wojsk terytorialnych. Nic potwierdzonego, jedynie spekulacje. Długo walczyłem o pozwolenie na wejście na teren szkoły. Kilkakrotnie rozmawiałem z wcześniejszym właścicielem, niestety bezskutecznie. Pewnego dnia trafiłem na artykuł, z którego dowiedziałem się, że szkoła wraca w ręce miasta. Spróbowałem po raz kolejny. W końcu się udało. Dostałem pozwolenie. Potem było prosto. Kilka telefonów, umówiony termin, w końcu stanąłem przed bramą.
Ostatnia lekcja chemii...
Audytorium Chemii...na dzień dzisiejszy nieczynne...ale wciąż gotowe do
dalszej pracy. Jak widać na zdjęciach jest doprowadzony prąd, sale
oświetlone...w zimie ogrzewany. Budynek w bardzo dobrej kondycji, nie
licząc kilku dziurek w dachu, przez które do środka dostaje się
deszczówka. Obiekt pod stałą ochroną, czujki ruchu, alarm, no i
oczywiście naprzeciwko siedzi stróż. Dzięki temu wnętrze audytorium nie
zniszczone, w salach pozostało sporo sprzętu. Zacny obiekt...jeszcze raz
wielkie dzięki ekipie, która pomogła mi dostać się do środka.
Szkoła...
Od dawna marzyłem żeby odwiedzić opuszczoną szkołę. Z tego co udało mi się wyczytać w internecie, szkoła została zamknięta w 2003 roku. Po paru latach próbowano reaktywować placówkę, stworzono świetlicę środowiskową. Niestety plan nie wypalił. Tak więc dzieciaczki pomaszerowały do innej szkoły. Stara placówka stoi i czeka...tysiące ludzi obiera kurs na nią niczym wierzący na Jasną Górę. Prawdopodobnie jest to najbardziej rozpoznawalna szkoła w Polsce, oczywiście z tych opuszczonych. Żałuję tylko, że dopiero teraz udało mi się tutaj zjawić. Widać ślady demolki...w części sypialnej gdzie drzemały klasy najmłodsze widać ślady libacji alkoholowych. Krzyże poodwracane do góry nogami, osobiście nie jestem człowiekiem wierzącym, ale większość krzyży postawiłem jak powinno być. Bardzo dziecinna zabawa, chociaż nawet dzieci pewnie by tego nie robiły, bo i po co. Jeśli ktoś z Was ma w planach odwiedzić szkołę...nie odkładajcie tego na potem...bo już nie będzie po co jechać. Szkoła ma niesamowity klimat. Przy wejściu do piwnicy udało mi się znaleźć akcent mojego rodzinnego miasta...pianino zrobione w legnickiej fabryce. Jest to jedno z lepszych miejsc, jakie udało mi się zwiedzić.
Szkoła...
Trzebień. W samej wsi znajdowały się koszary dla
żołnierzy, park samochodowy oraz osiedle mieszkaniowe dla rodzin
żołnierzy wraz ze sklepami i szkołą. Całość wchodziła w skład garnizonu
Pstrąże. Prezentowany obiekt to była szkoła.
Niewiele zostało pamiątek po ruskich mieszkańcach...porozrzucane szczoteczki do zębów, porwana mapa...puste pomieszczenia, powybijane szyby.
Niewiele zostało pamiątek po ruskich mieszkańcach...porozrzucane szczoteczki do zębów, porwana mapa...puste pomieszczenia, powybijane szyby.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



