Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OBIEKTY PKP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OBIEKTY PKP. Pokaż wszystkie posty

Lokomotywki...

https://terenprywatnypl.blogspot.com/2018/10/lokomotywki.html
Tym razem dużo mniej kadrów, bo to przecież mój trzeci raz. Już przecież wszystko było, zdążyło się przejeść. Ale za każdym razem jest troszkę inaczej. Całkiem inna pora roku, inaczej padające światło. Tym razem nie biegałem zachłannie po obiekcie, nie strzelałem setek zdjęć. Starałem się wyłapać to, co pominąłem za pierwszym razem, poprawiłem nieudane wcześniej kadry.
Czy było warto...zawsze warto. Przecież dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki. Za każdym razem jest inaczej. Zawsze może być lepiej.

Warsztaty naprawcze...

http://terenprywatnypl.blogspot.com/2018/02/warsztaty-naprawcze.html
Pierwszy raz byłem tam w lecie. Nigdy bym nie przypuszczał, że pojawię się tam drugi raz. Nie żałuję. Całkowicie inny klimat, ponuro, mrocznie, fantastyczny klimat. Pojawiły się również mercedesy...oraz różowa Molly. Temat troszkę oklepany...fotek z tego miejsca w sieci miliony, jednak jesiennym akcentem chciałem zakończyć temat warsztatów i przenieść zdjęcia do archiwum.


Warsztaty naprawcze...

http://terenprywatnypl.blogspot.com/2017/09/warsztaty-naprawcze.html
Niesamowity klimat. Kilka hal roboczych, w jednych stoją wiertarki, tokarki, frezarki...tuż obok wagony osobowe oraz towarowe. Wszystko delikatnie zatopione w zielonej pierzynie...Kiedyś na tych halach pracowało około 150 wykwalifikowanych pracowników. Dziś panuje cisza.




Zwiedzając kolosa...Hale i biura...

http://terenprywatnypl.blogspot.com/2017/01/zwiedzajac-kolosahale-i-biura.html
Potężny obiekt, sporo zwiedzania. Kilkadziesiąt pomieszczeń biurowych, olbrzymie hale naprawcze. Smaczku dodaje myśl, że w każdej chwili można trafić na ochronę, bezdomnych mieszkających na obiekcie lub zwykłych złomiarzy, którzy systematycznie wywożą złom. Sami osobiście trafiliśmy na żuli...jeden z nich chwalił się że ma już kilkanaście wyroków za kradzież złomu. Gdy zwiedzaliśmy pomieszczenia biurowe trafiliśmy na chłopaka z dziewczyną, którzy zamieszkiwali jedno z pomieszczeń. To przykre ale z życia wzięte. Jeśli zwiedzasz jakiś obiekt i nagle czujesz straszny smród fekalii...na sto procent w pobliżu osiedlił się człowiek. Tak było i w tym przypadku. Pomieszczenie obok chłopak zrobił sobie toaletę. Na szczęście nie był w stosunku do nas agresywny więc po krótkiej rozmowie rozstaliśmy się w pokoju. Tak więc dalsza część zwiedzania odbyła się bez większych problemów. Ochrona nas nie spotkała...grzecznie pozwiedzaliśmy a na koniec wycieczki spotkaliśmy fotografa, który w towarzystwie pary młodej kierował się w stronę największej hali naprawczej. Czyżby impreza biletowana...być może ochrona dorabia sobie na boku... . 
Dziś reszta fotek...czyli hale robocze, biura itp.



Lokomotywa...

http://terenprywatnypl.blogspot.com/2016/12/lokomotywa.html
Myślę że nie ma co się za bardzo rozpisywać. Myślę że wystarczy "stara lokomotywa parowa". Dodam od siebie tylko że szkoda że stoi tak daleko od dworca. Stoi i niszczeje. Przecież wystarczyło by ją odmalować, wyczyścić...postawić na stacji...szkoda, szkoda.


Kotłownia PKP Brochów...

http://terenprywatnypl.blogspot.com/2016/12/kotownia-pkp-brochow.htmlOpuszczony budynek kotłowni znajdującej się na terenie PKP Brochów we Wrocławiu. Budynek niewielki...w środku całkiem sympatycznie. Sporo gadżetów cieszących oko. Potężne kotły stwarzają niesamowity klimat...